TRANSKRYPCJA
#97 EVA ZU BECK

Ale mnie właśnie to totalnie kręci takie dzikie warunki, oddalone miejsca na końcu świata gdzie trzeba dojechać długo i potem się jeszcze postarać żeby w ogóle gdzieś dojść. Ja kocham właśnie takie utrudnienia. Podróże dla mnie jako blogerki podróżniczej to nie są takie, że fajnie pojedziemy na Bali, posiedzimy pod wodospadem. Dla mnie osobiście podróż jest taką okazją żeby się sprawdzić, żeby może czegoś nowego doświadczyć, czegoś się nauczyć. Nie żeby leżeć i odpoczywać, bo do tego widzę inne okazje, sposobności. Ale żeby właśnie coś, jakiś nowy challenge.

Copy of DSC01433-3.jpg

fot. EVA  ZU BECK

EVA ZU BECK:

Nowy rok, nowa okazja to taki truizm. Ale jednak pomyślałam sobie. Od jutra wyjeżdżam, zmieniam wszystko ale tak konstruktywnie. Filmy podróżnicze tak naprawdę nie są o miejscach, do których jedziemy film podróżnicze są bardziej o osobie, która doświadcza tej podróży. Staram się naprawdę wytyczyć własną drogę a często jest to paradoksalnie nawet łatwiejsze w takich dzikich miejscach, do których mało osób jeździ. Bo te szlaki turystyczne są po prostu mniej utarte. Zwykle jest mniej takiej turystycznej komercji i można się poczuć po prostu wolnym.

 

BLACK HAT ULTRA:

Cześć, witam serdecznie. 

 

EVA ZU BECK:

Cześć Kamil dziękuję za zaproszenie.

 

BLACK HAT ULTRA:

Bardzo dziękuję, że znalazłeś czas w swoim napiętym planie dnia i tygodnia i życia bo twoje życie przyspieszyło od jakiegoś czasu. Bardzo. To jest trochę chyba absurdalne mieć milion trzysta tysięcy subersów na YouTubie.

 

EVA ZU BECK:

Tak jeszcze się policzy te wszystkie inne kanały. Ja tego nie liczę tego i nie chcę tego liczyć i nawet ciężko jest mi to sobie wyobrazić. Bo jak wyobrazić sobie taką liczbę ludzi, to jest całe miasto. Jak sobie wyobrazić, że całe miasto na ciebie patrzy to od razu wchodzisz w panikę.

 

BLACK HAT ULTRA:

Patrz, jeszcze więcej niż milion. Umówmy się ty masz odsłony rzędu tam 5, 7, 9.

 

EVA ZU BECK:

Przestańmy o tym rozmawiać.

 

BLACK HAT ULTRA:

Właśnie rozmawiałem o tym bo to się można zestresować. Natomiast powiedz mi, czy ty w ogóle masz jakiś zespół ludzi team, który na przykład odbiera wiadomości, odpisuje. Masz kogoś do pomocy?

 

EVA ZU BECK:

To było tak, że na samym początku działałam totalnie sama ponieważ nie miałam budżetu takich możliwości finansowych aby sobie kogoś zatrudnić od pomocy. Działałam totalnie na oszczędnościach. To znaczy po odbyciu kilku lat pracy w tzw. korpo, zaoszczędziłam trochę pieniędzy, odłożyłam na bok i w końcu uznałam, że wydam te wszystkie pieniądze na podróże. Oczywiście tak się robi w wieku 25 lat i tak też zrobiłam. Więc jak wyjechałam po raz pierwszy żeby nagrywać moje filmiki podróżnicze to właśnie działałam tylko na oszczędnościach i wiedziałam, że np. starczy mi na półtora roku takiego właśnie dość budżetowego podróżowania. Ale jeżeli nie zacznę zarabiać szybciej niż za te półtora roku na tych moich filmikach to pewnie będę musiała wrócić do pracy w korpo. Więc dałam sobie taki właśnie półtora roku aby zacząć jakoś to wszystko finansować właśnie z filmów. I zajęło mi to troszeczkę mniej czasu ale troszeczkę więcej aby móc jakby zatrudnić innych. Więc teraz już po trzech latach montowania sama zatrudniłam w zeszłym roku montażystkę, która teraz mi pomaga we wszystkich moich filmach. W zeszłym roku również zatrudniłam asystentkę, asystentką menedżerkę, która pomaga mi pomaga ogarnąć logistycznie wszystkie rzeczy. 

 

BLACK HAT ULTRA:

Podróże np., połączenia, loty itd? 

 

EVA ZU BECK:

To nadal robię sama ale myślę, że to nie  pomaga.(śmiech)

 

BLACK HAT ULTRA:

Kto ci pomaga?

 

EVA ZU BECK:

Na przykład taki research dotyczący ciekawych miejsc i tematów, negocjacje biznesowe coś czego ja jako osoba dość kreatywna po prostu totalnie nie ogarniam. Więc taki zespół zaczął się powoli budować i mam nadzieję, że tylko dalej.

 

BLACK HAT ULTRA:

Pięknie wyskończyliśmy trochę do przodu ale to bardzo mnie ciekawi. Co robiłeś na Antarktydzie bo wróciłaś, całkiem niedawno?

 

EVA ZU BECK:

Tak wróciłam. Mało co tam nie dojechałam.

 

BLACK HAT ULTRA:

Bo tam były jakieś problemy na lotniskach.

 

EVA ZU BECK:

Tak, tak.

 

BLACK HAT ULTRA:

Nie chcieli cię przez covid chyba puścić?

 

EVA ZU BECK:

Niestety nawet czasem będąc zaszczepionym w pełni, mając wszystkie dokumenty nie zawsze po prostu da się obejść pewne takie lokalne reguły. Ale tak, po takich właśnie perypetiach w końcu udało mi się dolecieć do Chile skąd po kolejnych czterech testach na covid w ciągu czterech dni, pozwolono mi wylecieć na Antarktydę, gdzie misją było wejście na najwyższą Górę Antarktydy Mount Wilson. No i po też kolejnych przygodach już na samej Antarktydzie udało się. Więc wracam z takim poczuciem osiągnięcia czegoś.

 

BLACK HAT ULTRA:

A jak się pojawił pomysł z wejściem na ten szczyt, bo miałaś jechać na długi Trip przez obie Ameryki z tego co pamiętam, to się nie udało. Chyba też przez covid, prawda? Tak i nagle wyjeżdżasz i mówisz wesoło; A teraz teraz lecę na Antarktydę. Myślę; Skąd się  wziął ten pomysł?

 

EVA ZU BECK:

Tak czasem tylko wygląda jak coś się planuje przez wiele miesięcy ale nie chce się o tym mówić publicznie. Nie wiadomo co będzie.

 

BLACK HAT ULTRA:

O tym co będzie tak dokładnie.

 

EVA ZU BECK:

Może coś się stanie, może coś nie wyjdzie. Już tak miałam przed moim pierwszym takim oficjalnym ultra maratonem na przykład. Oznajmiłam chęć wzięcia udziału w tej imprezie na moim Instagramie po czym tego samego wieczora poszłam sobie pobiegać, upadłam mocno sobie rozwaliłam kolano, usta, w ogóle prawie ząb mi wypadł. No więc od tamtego czasu staram się za bardzo nie ogłaszać takich intencji zbyt wcześnie.

 

BLACK HAT ULTRA:

Już prawie jedziesz albo już kończysz w ogóle, to wtedy opowiesz. 

 

EVA ZU BECK:

Dokładnie.

 

BLACK HAT ULTRA:

Jedziesz, zbierasz materiał jak wszystko się dobrze skończy to.

 

EVA ZU BECK:

No tak ale taką inspiracją do wejścia na wino są generalnie, no wiadomo najwyższa góra Antarktydy jest górą dość ekstremalną nie pod względem technicznym ale przez to, że jest po prostu w bardzo dalekim miejscu. Ciężko jest się tam dostać. Nie jest to tanie i pogoda. Warunki atmosferyczne są po prostu totalnie szalone. Jest nieprzewidywalna, tak jest wiatr, jest naprawdę dość ekstremalnie. Trzeba się mocno przygotować a jak już tam będąc no to też trzeba znaleźć w sobie jakąś tam siłę żeby wyjść jak jest np. burza śnieżna do toalety prowizorycznej, i która jest za małą ścianą lodu. Są takie logistyczne po prostu ograniczenia, powiedziałabym. Ale mnie właśnie to totalnie kręci takie dzikie warunki, oddalone miejsca na końcu świata gdzie trzeba dojechać długo i potem się jeszcze postarać żeby w ogóle gdzieś dojść. Ja kocham właśnie takie utrudnienia. Podróże dla mnie jako blogerki podróżniczej to nie są takie, że fajnie pojedziemy na Bali, posiedzimy pod wodospadem. Dla mnie osobiście podróż jest taką okazją żeby się sprawdzić, żeby może czegoś nowego doświadczyć, czegoś się nauczyć. Nie żeby leżeć i odpoczywać, bo do tego widzę inne okazje, sposobności. Ale żeby właśnie coś, jakiś nowy challenge.

 

BLACK HAT ULTRA:

No właśnie i to też często jeździsz w miejsca gdzie ludzie zazwyczaj nie bywają.

 

EVA ZU BECK:

Staram się właśnie w takie miejsca jeździć. 

 

BLACK HAT ULTRA:

Są wyjątki takie jak na cudowny widok na balony w Kapadocji to na Instagramie są obrazki. Ale to wiesz ale ja doskonale rozumiem twoją chęć, sam bym tam pojechał zobaczyć te balony. Ale jednak większość twoich destynacji to są takie wiesz, że tam rzadko ktoś tam bywa.

 

EVA ZU BECK:

Tak właśnie, nie zaglądam do takich jak to się mówi guidebooków podróżniczych, przewodników. Staram się naprawdę wytyczyć własną drogę a często jest to paradoksalnie nawet łatwiejsze, w takich dzikich miejscach, do których mało osób jeździ. Bo te szlaki turystyczne są po prostu mniej utarte. Zwykle jest mniej takiej turystycznej komercji i można się poczuć po prostu wolnym. Już nie mówię o jakichś takich truizmach typu; czuję się jak podróżnik nie jak turysta bo totalnie tego nie kupuję ale po prostu mówię o poczuciu wolności i swobodności.

 

BLACK HAT ULTRA:

Ale to nie jest tak, że ludzie się na ciebie dziwnie i patrzą troszeczkę. Podejrzewam, że są bardziej otwarci: Ooo, jakaś twarz przyszła ciekawe, ciekawe ale z drugiej strony właśnie to musisz mieć dużo oczu na sobie jak przechodzić przez te miejscowości. 

 

EVA ZU BECK:

Tak, zwłaszcza jeżdżąc bez DRM jako kobieta. Ale to nawet w centrum Wrocławia widzę różne reakcje, więc to wszędzie. Zdecydowanie tak, spotykam się często właśnie z taką reakcją. To przede wszystkim jest reakcja typu; Jedziesz sama? Ale sama jako kobieta? Ale nikt nikogo z tobą nie ma, na pewno? (śmiech) Takie niedowierzanie, prawda? Ale generalnie myślę, że nawet nie znając języka w takich sytuacjach to co najbardziej pomaga, to jest po prostu uśmiech. I tak jestem sama i jeżdżę sobie. 

 

BLACK HAT ULTRA:

Ty w ogóle jesteś niezwykle kontaktową dziewczyną, zresztą w twoich filmach to bardzo widać. Powiem ci nawet ostatnio teraz przygotowując się do naszej rozmowy, zobaczyłem twój pierwszy film z Wrocławia.

 

EVA ZU BECK:

Oj, nie! (śmiech)

 

BLACK HAT ULTRA:

Jesteś w jakimś kościele i patrzysz na Wrocław, pierwsza scena, nie wiem czy kręciłaś telefonem wtedy?

 

EVA ZU BECK:

Nie, jakimś takim strasznie szczytowym aparatem z drugiej ręki.

 

BLACK HAT ULTRA:

No nieważne i to widać, że to jest takie wszystko, wiesz. Ale wiesz, to jest coś takiego, że to potem kierujesz kamerę na siebie i tak mówisz i opowiadasz; Słuchajcie, cudowne widoki tutaj widzę, naprawdę cudowne i potem mówisz takie zdanie; Ja wiem, pewnie chcecie to zobaczyć o czym ja mówię. I wiesz i w tym jednym zdaniu jest coś takiego, że ty od razu wiesz, ściągasz ludzi. Także niezależnie od niedoskonałości technicznych tego pierwszego odcinka to już pierwsza scena jakby wiesz załatwia sprawę.

 

EVA ZU BECK:

Dzięki i bardzo mi miło. Staram się nie oglądać tych starych filmów, mimo wszystko. 

 

BLACK HAT ULTRA:

Jak oglądasz to co o nich sobie myślisz teraz?

 

EVA ZU BECK:

Staram się być szczodra wobec siebie bo łatwo jest być krytycznym, nawet zbyt krytycznym ale każdy gdzieś zaczyna. I chyba najtrudniej jest właśnie powiedzieć sobie samemu ale też gdzieś musiałam zacząć. 

 

BLACK HAT ULTRA:

To czego się, przepraszam, czepiasz w tych filmach w takim razie? Co jest? 

 

EVA ZU BECK:

No wiadomo. Muzyka była kompletnie w ogóle, nie. Jak można? Jak mogłam? W ogóle jakieś dziwne te przejścia, kamera się cały czas trzęsła ale to były początki i sumie to jest fajne. Bo jak teraz patrzę na film, który stworzyłam mając zero ale to zero umiejętności czy jakiegokolwiek doświadczenia. Cztery lata temu nawet niecałe 4 lata temu a filmy, które robię teraz, budując na tym wszystkim to w sumie mogę powiedzieć, że mogę być z siebie dumna.

 

BLACK HAT ULTRA:

Totalnie

 

EVA ZU BECK:

Więc generalnie jest dobrze.

 

BLACK HAT ULTRA:

Cieszę się, że tak to czujesz. 

 

EVA ZU BECK:

Bo też właśnie to jest takie najciekawsze, może nienajciekawsze ale dość ciekawe w tej całej historii w logowaniem podróżniczych, że tak naprawdę ja nie mam w ogóle żadnego takiego tła w tym. Sensie nie chodziłem na żadne szkolenia, nie byłam w szkole filmowej. Nic z tych rzeczy ja byłam menedżerem w Londynie. 

 

BLACK HAT ULTRA:

W jakiej branży?

 

EVA ZU BECK:

Też w podróżniczej, też w medialnej ale mimo wszystko nigdy nie miałam okazji żeby działać tak tak sądzono czyli nigdy nie filmowałam. 

 

BLACK HAT ULTRA:

W terenie też.

 

EVA ZU BECK:

Po prostu byłam menedżerem teamu kreatywnego. Więc jakby patrząc na te stare filmy przypominam sobie, że ok ale to były w ogóle takie pierwsze chwile gdzie podniosłam kamerę i w ogóle próbowałam się domyśleć, którym guzikiem teraz muszę operować i na co mam przełączyć, bo ja nie znam tych ustawień, nie wiem co się dzieje. A karta SD jest już pełna, nie wiem co teraz zrobić? To wszystko było takie nowe. Więc oczywiście, że to było nie takie perfekcyjne, nadal nie jest. Ale było początkiem i w sumie fajnie.

 

BLACK HAT ULTRA:

Dobrze powiedzieliśmy trochę o tym Londynie i o tym co było przed w ogóle tym całym YouTubem. Jakbyś mogła troszeczkę więcej opowiedzieć, co cię w ogóle nakierowało na zmianę życia, bo pamiętam jak nagrałaś się kiedyś vloga i opowiadałaś się o tym. Że po prostu w pewnym sensie w Londynie miałaś fajne życie ale nie chciało ci się go dłużej prowadzić i też nie była zadowolona z siebie, z otoczenia i w tym momencie powiedziałaś; Dobra, rzucam to wszystko i daję sobie drugą szansę w życiu. I to ci się udało. Ale powiedz co to było za miejsce, do którego dotarłaś? I czemu musiałeś dokonać zmian?

 

EVA ZU BECK:

No wreszcie jest okazja żeby być może moi dziadkowie zrozumieli tą historię. (śmiech) Bo to wiadomo ma się tam naście lat, 20 kończy się powoli studia, zaczyna się myśleć co dalej. No i na przykład w moim otoczeniu, byłam na studiach w Oksfordzie studiowałam języki. I było takie oczekiwanie, że po studiach wszyscy pojedziemy z mojego roku do Londynu i zaczniemy tam pracować, właśnie w korpo albo w standapach albo w mediach i stamtąd potem już jest takie jakby wyobrażenie takiego idealnego życia, że jakiś tam awans, jakaś kariera, może jakiś związek, rodzina. Takie standardowe wyobrażenia jakie mamy jako młodzi ludzie o tym, jak staniemy się dorośli to co będziemy robić i co to znaczy sukces. I jakby szłam tym szlakiem bo nie znałam niczego innego. Nie znałam ludzi, którzy żyli w jakiś bardziej alternatywny sposób. Przez całe życie tak naprawdę miałam wrażenie, że odnieść sukces to znaczy mieć tą pracę gdzie się dużo zarabia i w ogóle męża, który jest przystojny. I takie perfekcyjne życie. Takie perfekcyjne piękne, małe życie. Więc nie kwestionowałam tego po prostu bo też nikt z nas nie uczy żeby takie rzeczy kwestionować. I poszłam tym szlakiem. Rzeczywiście poznałam przystojnego mężczyznę, który stał się wkrótce moim mężem. Zaczęłam dużo zarabiać, różne awanse, jeździć do Nowego Jorku, do Miami, na wycieczki biznesowe w bardzo młodym wieku i to wszystko było takie intensywne. I wydawało mi się, że jestem w ogóle taka sukcesu i w ogóle mega happy i naraz, to było takie dziwnie właśnie nagłe. Obudziłam się i zauważyłam, że hej ale ta torebka wcale nie sprawiła, że jestem szczęśliwa niż byłam wczoraj. Notabene zaczęłam zauważać, że się strasznie wypalam swoją pracą, że nie mam czasu pójść pobiegać albo po prostu się zrelaksować. Zaczęłam też zauważać, że pomimo tego, że powiedziałam; Tak, mojemu narzeczonemu wtedy, to wcale nie jestem szczęśliwa w tym związku i nie daje mi ten związek tego co bym chciała. Po prostu jakoś tak zaczęłam w tym momencie kwestionować wszystko po kolei co sobie zbudowałam. W tym moim pięknym, małym życiu i zauważyłam, że kurczę chyba nie tego chciałam.

 

BLACK HAT ULTRA:

Chyba nie o to chodziło.

 

EVA ZU BECK:

To chyba nie jest to. Wydawało mi się, że może już jest za późno żeby się z tego wycofać no bo kurczę już jest to mieszkanie, już jest ta praca, już jest ten mąż, tam pracą, z mieszkaniem to jeszcze mniejsza ale z mężem to już większy jakby większa kwestia. I to był taki dość powiedzmy burzliwy okres w moim życiu. Wiele rzeczy powiedziałabym troszkę mi się porozwalało. Zaczęłam nadużywać różnych, dziwnych substancji przez kilka miesięcy. Odeszłam od mojego byłego partnera. A w końcu zauważyłam, że to też nie jest droga i muszę zrobić coś jednak konstruktywnego. I w tym momencie właśnie zdecydowałam, pamiętam to jakby to było dziś, moment kiedy siedziałam w Marrakeszu, w kawiarni nad Mediną nad tym bardzo gwarnym bazarem. Siedziałam tam z nad szklanką herbaty marokańskiej i myślałam; Wchodzimy w nowy rok, to było w sylwestra. Nadal jestem nieszczęśliwa. Wszystko po prostu poniszczyłam, pogrzebałam, w ogóle jest jeszcze gorzej niż było. Co ja robię? Nowy rok, nowa okazja to też taki truizm ale jednak pomyślałam sobie; Dobra, od jutra wyjeżdżam, zmieniam wszystko ale tak konstruktywnie. I rzeczywiście następnego poranka obudziłam się z takim pomysłem. To było właśnie pierwszego stycznia, że wyjadę do Mongolii, zacznę tam pracować dla takiego obozu, który organizuje wycieczki konne. Zrobię sobie taki rok przerwy. Może trochę dłużej i będę coś tam kręcić jakieś filmy albo jakieś Instagrama albo coś. To wtedy w ogóle wszystko było takie jeszcze trochę nowe. Więc tego samego poranka pamiętam właśnie pierwszego stycznia zadzwoniłam do mojej rodziny powiedziałem im; Cześć, wyjeżdżam na jakiś dłuższy czas. Zadzwoniłam, się wysłałam maila do pracy i zrezygnowałam z niej, wysłałam maila do właściciela mieszkania, z którego też zrezygnowałam w Londynie i w ogóle wszystkim powiedziałam, że wyjeżdżam. I parę tygodni później już kupiłam bilety i wyjechałam właśnie w podróż mojego życia. Ojej, ale się rozgadałam.

BLACK HAT ULTRA:

Super. Ja rozumiem, że ty pracowałeś w mediach wcześniej i kreatywnie. Co to znaczy kreatywnie? Co robiłeś? Co robił twój team, którym zarządzałaś?

 

EVA ZU BECK:

Pracowałam dla takiego startapu, który się nazywał Kończy. I w ogóle zaczęłam dla niego pracować to byłam pierwszym pracownikiem. A jak opuściłam tę firmę było nas ponad 120 osób.

 

BLACK HAT ULTRA:

W jakim czasie ona tak urosła? 

 

EVA ZU BECK:

Pięć lat. Więc tak naprawdę byłam osobą, która zaczęła to wszystko rozbudowywać i tak najpierw miałam pod sobą w ogóle bez żadnego doświadczenia, to od razu mówię.

 

BLACK HAT ULTRA:

Jak to w strat upach.

 

EVA ZU BECK:

Tak. Team taką redakcję początkową, która pisała artykuły itd. Potem to rozrosło się na team, który też robił media społecznościowe, potem na team, który robił filmiki. I właśnie to było takie narkotyk tego sukcesu w ogóle dla mnie ponieważ każdy z tych teamów się rozrastał. Jak stworzyliśmy team od filmików, to w pierwszym roku mieliśmy miliard odsłon, miliard odsłon. 

 

BLACK HAT ULTRA:

Na jakiej platformie? Na YouTubie?

 

EVA ZU BECK:

Na facebooku. Tak. Więc to były takie naprawdę ciekawe czasy podróżnicze i też przyznam szczerze, że ta praca mimo tego, że byłam menedżerem, nie była osobą taką właśnie montującą. To np. to, że widziałam jak bardzo popularne są media podróżnicze trochę mnie zainspirowało. Miałam takie poczucie, że może ja też jestem w stanie sama to zrobić. Jeżeli ten kontent jest tak popularny to może jest szansa, że coś mi się uda. Tylko, że musiałam się nauczyć się montować, filmować.

 

BLACK HAT ULTRA:

No tak. Potem to już są relatywnie proste rzeczy. W sensie to nie jest tak, że ty nagle nie wiem robiłaś na drutach a potem postanowiłaś zostać reżyserką. 

 

EVA ZU BECK:

No nie.(śmiech)

 

BLACK HAT ULTRA:

Jednak byłaś trochę blisko tego wszystkiego.

 

EVA ZU BECK:

Tak. Być może miałam też takie właśnie, takie uczucie do tego w sensie, że wiedziałam co warto robić właśnie w tej niszy a czego nie. I też zdecydowanie to co zauważyłam. I mam takie poczucie misji w tym wszystkim. To, że w tamtych czasach nie widziałam żadnych kobiet na YouTubie, powtarzam na YouTubie, które robiły takie rzeczy, które chciałabym sama oglądać. Czyli właśnie podróże takie bardziej z przygodą, takie ciut ekstremalne, takie nietypowe miejsca. Było kilkoro chłopaków, którzy to robili ale nie było żadnych dziewczyn. I zapytałam się dlaczego tak ma być? Jeżeli nie ma no to ja będę tą pierwszą. I tak się stało. 

 

BLACK HAT ULTRA:

Super. Już rozumiem teraz dlaczego YouTube i dlaczego filmy. Miałaś pewne umiejętności może nie techniczne ale też twoja świadomość była zbudowana dosyć mocno czyli wiedziałeś co można osiągnąć takimi firmami jak ten kontent powinien wyglądać żeby przyciągnąć ludzi. Powiedziałeś, że siedziałaś w Marrakeszu nad Mediną ale swój pierwszy film zrobiłeś we Wrocławiu. To nie była wcale jakaś daleka długa podróż. Po prostu postanowiłaś zrobić to co było najbliżej ciebie na początek?

 

EVA ZU BECK:

Tak. Myślę, że to jest też tak, że jak się zaczyna to ciężko jest zacząć bo się trochę czeka na taki idealny moment, na taką idealną, perfekcyjną okazję. I to jest błąd bo zacząć można tak naprawdę wszędzie i w każdym momencie. Nie ma takich wymówek, że nie bo to nie jest dobry czas. Jak się chce to można. I dlatego Wrocław ponieważ ja sama byłam w takiej sytuacji gdzie rozmawiałam sobie, że nie, nie jeszcze tego nie będę montować, jeszcze tego nie będę filmować, pojadę w ogóle za granicę i dopiero tam zacznę robić. Ale zdałam sobie szybko sprawę, że właśnie tak naprawdę buduje jakieś płoty gdzie ich tak naprawdę nie ma. 

 

BLACK HAT ULTRA:

I prokrastynujesz po prostu też przy okazji,

 

EVA ZU BECK:

Wmawiałam sobie, że to nie jest jeszcze to. Kiedy film podróżniczy można zrobić wszędzie. I jak dla mnie Wrocław może jest miastem, które dość dobrze znam ponieważ tam jest moja rodzina. Ale dla kogoś to jest koniec świata. Tak, tak to jest cel podróży więc dlaczego nie. I właśnie powstał ten pierwszy epizod z Wrocławia ale mam nadzieję że nikt go nie obejrzy. 

 

BLACK HAT ULTRA:

Mam nadzieję, że wszyscy go obejrzą.(śmiech) Ja specjalnie polinkuje, będzie pierwszy link. Nie, to jest właśnie fajne. Fajna jest to skala porównawcza. Zwłaszcza jeszcze kurczę to naprawdę zajęło 3 lata, to trzy lata temu zrobiłaś ten film. Cztery prawie. 

 

EVA ZU BECK:

Cztery. 

 

BLACK HAT ULTRA:

To jest piorunujące tempo w jakim się rozwija i w jakim ci rośnie ten kanał. To jest fascynujące. To był Wrocław a potem pierwsza twoja destynacja gdzie pojechałaś z kamerą, już tak w pełni świadomie, że będziesz realizować filmy?

 

EVA ZU BECK:

To był Nepal. Oczywiście, tak. To Nepal czyli taka mekka właśnie. 

 

BLACK HAT ULTRA:

Szwędaczy. (śmiech)

 

EVA ZU BECK:

Dokładnie, dokładnie. I to też było w sumie takim trochę przypadkiem ponieważ zaprosił mnie tam kolega skądś tam żebyśmy poszli razem na Everest Base Kamp. I dla mnie to tak naprawdę, nie wiedziałem czego się spodziewać. Nigdy nie byłam wcześniej osobą, która uważała się za taką lubiącą naturę, po prostu lubiłam moje życie w mieście, moje piękne małe życie w mieście. Lubiłam sobie siedzieć na balkonie, pić kawkę i patrzeć na ludzi. Więc to, że mieliśmy wejść gdzieś pod górę, gdzieś daleko, w ogóle jakiś trekking przez dwa tygodnie, to było takie dla mnie trochę ekstremalne, zdecydowanie nowe. No ale powiedziałam sobie okej, dobra skoro zaczynamy coś nowego i w ogóle chciałabym jeździć  w nietypowe miejsca. Tylko, że wtedy jeszcze natura jakby w tym wszystkim nie była. To dobra to jedziemy, zaryzykuję. No i wybraliśmy się. I powiem szczerze, że ten trekking to Everest tak samo jak dzisiaj pewnie dla mnie byłby łatwy, jeżeli ośmielę się tak powiedzieć, ponieważ moje życie trochę się od tamtego czasu zmieniło. Tak samo wtedy to była chyba najtrudniejsza rzecz jaką zrobiłam w życiu. To było tak trudne. (śmiech) Po prostu nie miałam wtedy w ogóle kondycji, nie miałam głowy do tego. Nigdy czegoś takiego nie robiłam, w ogóle nigdy nie byłam na takiej długiej wędrówce. Więc pamiętam było takich parę momentów, taki jeden moment właśnie pod sam koniec gdzie była taka góra. Teraz powiedziałabym pagórek, nie. Ale to była taka góra i tam trzeba było wejść 500 metrów przewyższenia. To było wtedy tak strasznie trudne, że ja chodziłam z tym plecakiem pod tę górę. Mój kolega w ogóle tam pobiegł do mnie. Ja wchodziłam i po prostu płakałam bo było mi tak ciężko. Ale zabawne jak to się bardzo zmienia.

Myślę, że to jest też tak, że jak się zaczyna to ciężko jest zacząć bo się trochę czeka na taki idealny moment, na taką idealną, perfekcyjną okazję. I to jest błąd bo zacząć można tak naprawdę wszędzie i w każdym momencie. Nie ma takich wymówek, że nie bo to nie jest dobry czas. Jak się chce to można. I dlatego Wrocław ponieważ ja sama byłam w takiej sytuacji gdzie rozmawiałam sobie, że nie, nie jeszcze tego nie będę montować, jeszcze tego nie będę filmować, pojadę w ogóle za granicę i dopiero tam zacznę robić. Ale zdałam sobie szybko sprawę, że właśnie tak naprawdę buduje jakieś płoty gdzie ich tak naprawdę nie ma. 

BLACK HAT ULTRA:

Tak. Bo trzy lata później robisz 200 mil po wzgórzu. 

 

EVA ZU BECK:

Kilometrów. (śmiech) 

 

BLACK HAT ULTRA:

200 kilometrów po wzgórzach bałkańskich, z plecakiem, z dronem w plecaku i wszystkim w plecaku.

 

EVA ZU BECK:

Dokładnie. Bardzo się to wszystko zmienia w życiu. I fajnie tak właśnie sobie powspominać i zobaczyć jak kiedyś było i jak to się zmieniło bo to też daje wiarę w siebie.

 

BLACK HAT ULTRA:

No właśnie w ogóle zbudowałaś tak naprawdę całą firmę dużą wokół siebie. Jesteś takim przedsiębiorcą w tej chwili, pod nazwą Ewa Zubek. To jest istota. Jak ci z tym jest w ogóle teraz? Nie czujesz się czasem trochę przytłoczona tym wszystkim? Ty możesz czasem zwolnić tempo i dwa tygodnie nie brać kamery do ręki czy nie? Ciężko.

 

EVA ZU BECK:

Mogłabym ale nie wiem czy darowałabym to sobie.(śmiech)

 

BLACK HAT ULTRA:

O jej. 

 

EVA ZU BECK:

Tak na serio to mam w planie niedługo wakacje i chciałam sobie zrobić dwa tygodnie nauki surfingu w Meksyku, bez kamery. Ale już wiem, że to się nie stanie bo na pewno kamera będzie częścią tego. Ale planuję to zrobić tak totalnie na luzie. Ale rzeczywiście bywa tak jak każdy przedsiębiorca dobrze wie to jest takie życie 24/7. Nie chodzisz do pracy od 9 do 17 i nie ma takiej opcji ponieważ to wszystko wisi na tobie, jest to twoja odpowiedzialność. A na YouTubie czy na Instagramie jest też to, że zawsze masz na sobie wiele oczu i ludzie są zainteresowani wszystkim co robisz a nie tylko w taki dobry sposób bo trzeba po prostu też uważać, na to co się mówi, co się pokazuje. Też w sumie dla siebie żeby nie mieć poczucia, że ktoś wchodzi ci z butami do życia a bywa tak. Więc myślę, że to jest takie dość skomplikowane życie. Może sobie bardziej skomplikowałam życie niż miałam wcześniej.(śmiech) Ale myślę, że np. warto właśnie robić rzeczy typu takie wędrówki, czy po prostu obcowanie w naturze, jakby wykreowanie czasu dla siebie i robienie rzeczy dla siebie aby nie dać się oszaleć. Np. jakiś czas temu zaczęłam trochę poważniej biegać i na początku publikowałam moje biegi i wyniki na Strawie i oczywiście na Strawie zaczęły mnie śledzić różne osoby i zaczęły wpadać komentarze i lajki. No kurde wszystko bardzo pozytywnie. Nie było żadnych dziwnych komentarzy. Ale bardzo szybko zdałam sobie sprawę, że mam poczucie, że zaczęłam biegać dla siebie ale znowu robię to... 

 

BLACK HAT ULTRA:

Społecznie.

 

EVA ZU BECK:

Tak dokładnie. I znowu są ludzie, którzy mogą to widzieć, oceniać patrzeć tak i po kilku tygodniach zupełnie wyłączyłam Strawę i już nie publikuje moich w ogóle wyników biegów w internecie. No chyba, że zrobię jakieś fajne zdjęcie bo akurat pójdę sobie biegać. Ale już staram się nie dawać sobie tej takiej presji dodatkowej. Bo bieganie jest dla mnie i to jest czas dla mnie. I w sumie nie obchodzi mnie czy ktokolwiek na to patrzy i czy to jest według nich dobre czy złe. Po prostu lubię to robić, dla siebie. Więc myślę, że właśnie w takim życiu warto jest mieć takie takie małe rzeczy, które robię dla siebie. 

 

BLACK HAT ULTRA:

Taki wentyl bezpieczeństwa troszeczkę. A powiedz właśnie o tym bieganiu czy i w ogóle o twojej relacji ze sportem. Czy kiedyś był jakiś sport w twoim życiu, inne poza bieganiem czy nie?

 

EVA ZU BECK:

Nie. W ogóle jestem jedną z tych osób, które nigdy nie uprawiały sportu jako dziecko. Ja byłam bardziej molem książkowym. Pamiętam jak ja potrafiłam siedzieć, nadal potrafię siedzieć dwa dni czytając książkę i w ogóle nie wychodząc z domu. Więc byłam tym dzieckiem, które siedziało w rogu i czytało grzecznie książkę. Mój tata jest trenerem tenisa, moja mama grała półprofesjonalnie w squasha ale ja po prostu byłam takim wyjątkiem. I to dopiero tak naprawdę zaczęłam brać na poważnie jak już byłam dorosłą osobą.

 

BLACK HAT ULTRA:

Przed podróżami jeszcze?

 

EVA ZU BECK:

Tak zaczęłam biegać więcej właśnie mieszkając w Londynie.

 

BLACK HAT ULTRA:

A co to znaczy więcej? Bo my tu biegamy strasznie dużo.

 

EVA ZU BECK:

Nie, wy to w ogóle biegacie bardzo dużo.

 

BLACK HAT ULTRA:

Więc chcę wiedzieć co to dla ciebie znaczy.

 

EVA ZU BECK:

Więcej powiem biegałam mniej. Nie, no biegałam pracując w Londynie biegałam tak jak moi znajomi w Londynie. Czyli idziemy sobie pobiegać, dwa razy w tygodniu, w weekend jak jest ładna pogoda. W ogóle super może po 10 kilometrów. To było takie bieganie żeby się trochę poruszać rekreacyjnie. Więc w ogóle nie byłam osobą sportową a np. sporty drużynowe to już w ogóle. Więc to dopiero zaczęło tak naprawdę wychodzić jak właśnie rozpoczęłam ten nowy tryb życia podróżniczy. Zaczęło mnie bardziej fascynować to co jest na zewnątrz, natura, w ogóle autor, wędrówki. Zdałam sobie sprawę, że fajnie jest wędrować z plecakiem i spać w namiocie bo jak fajnie, tak dziko. I to wszystko było takie nowe i coraz bardziej zaczęłam się w to wciągać. I powiedziałabym, że dopiero dwa i pół roku temu jak przebiegłam mój pierwszy maraton, to od tamtego czasu zaczęłam się mocniej wkręcać właśnie w regularne uprawianie sportu. Oczywiście nadal nie biegam tych szalonych mil, które tutaj biegacie. To jest mega inspirujące.(śmiech) Ale mam nadzieję, że kiedyś będę.

 

BLACK HAT ULTRA:

Słuchałaś w ogóle kiedyś podcastu?

 

EVA ZU BECK:

Tak oczywiście. 

 

BLACK HAT ULTRA:

Naprawdę? Super. 

 

EVA ZU BECK:

Tak tylko, że właśnie słucham, słucham Jezu dlaczego Kamil mnie zaprosił bo oni wszyscy biegają jakieś dzikie miejsce.(śmiech) 

 

BLACK HAT ULTRA:

Ale poza tym to jest mój podcast i będę zapraszał kogo mam ochotę.(śmiech)

 

EVA ZU BECK:

Dobrze szefie, ja nic nie mówię.(śmiech)

 

BLACK HAT ULTRA:

Bardzo mi się spodobała twoja postać. Zresztą ja ciebie poznałem właśnie przez naszego wspólnego kolegę, który mi powiedział; Ej, słuchaj jest taka fajna Ewka. Ona pobiegła tę Kapadocję. Tam wtedy Dominika Stelmach zajęła jakieś ładne miejsce pierwsze albo drugie. Chyba pierwsze. I ja patrzę Ewka, patrzę sobie Youtube i tak oglądam. Wtedy byłaś na etapie mniej więcej przesiadania się chyba albo ja wpadłem na Land Rovera na Odyssey. Co od razu mnie złapało bo ja mam też słabość do tego samochodu. Więc zacząłem cofnąłem się kilka odcinków i zacząłem oglądać jak to było. Tak, że to jest wszystko połączone, wszystko ma związek z bieganiem i z ultra.

 

EVA ZU BECK:

Tak wszystko się od tego zaczyna i na tym kończy.(śmiech)

 

BLACK HAT ULTRA:

I kończy się różnie. Ale, ale dużo rzeczy w moim życiu się od tego zaczyna. Oczywiście. Ok bieganie rekreacyjne, bieganie maratonu. To był w Londynie ten maraton?

 

EVA ZU BECK:

Mój pierwszy maraton przebiegłam w Tbilisi w irackim Kurdystanie.

 

BLACK HAT ULTRA:

Ach no tak, masz filmik o tym. Tak, teraz pamiętam. Dobrze. On był płaski czy z podwyższeniami? 

 

EVA ZU BECK:

On był bardzo, bardzo płaski.(śmiech) 

 

BLACK HAT ULTRA:

Dobrze a potem skąd pomysł na ultra w górach? Bo zrobiłaś tę Kapadocję 63 kilometry przypomnijmy.

 

EVA ZU BECK:

To znaczy to było tak, że przebiegłam ten pierwszy maraton właśnie w Rybniku i jakoś tak uznałem, że dobra sprawia mi bieganie przyjemność. Generalnie fajnie jest choć trochę poćwiczyć się, poruszać. Więc zaczęłam robić regularnie i potem przebiegłam drugi maraton, chyba z pół roku później nas około trzech, na wyspie kontra w Jemenie. To był taki ciut taki niepubliczny powiedziałabym maraton, który zajął mi strasznie dużo czasu bo w ogóle nie trenowałam do tego, nie przejmowałam się tym zupełnie, byłam tak trochę w takim dołku. I po tym maratonie właśnie takim, który uznałam, że to był taki trochę, że mi się nie udało, że mi nie wyszło. Uznałam, że muszę się po prostu trochę bardziej na serio tym zająć. I właśnie bieganie w takich dzikich miejscach, w ogóle lubiłam wędrować po takich górach i po dzikich miejscach i uznałam, że skoro lubię tam chodzić to w sumie czemu nie mogłabym tam pobiegać? To było takie trochę abstrakcyjne dla mnie. Próbowałem wbiec na moją pierwszą górę co skończyło się bardzo źle bo było to strasznie trudne. I uznałam, że ale jak ludzie mogą biegać w ogóle pod górę?(śmiech) To były takie początki. No ale coraz więcej było we mnie chęci i coraz bardziej mi zależało na tym żeby jednak ruszać się dużo. I był taki moment nadszedł, kiedy zaczęłam się przyjaźnić z osobą, która biegała właśnie w tego typu imprezach. A właśnie po górach i one strasznie mnie zainspirowała tym, że przebiegła 30 maratonów przed ukończeniem 30 lat i zrobiła to dla różnych organizacji charytatywnych i jak my się bliżej poznawałyśmy to właśnie trenowała do ultra. I zaczęła mnie bardzo zachęcać, że mogła byś w sensie, to może też jest coś dla ciebie. I rzeczywiście po wielu dywagacjach zdecydowałam się, że spróbuję. Przeprowadziłam się na miesiąc do południowej Turcji gdzie zaczęłam biegać po tamtych wzgórzach i strasznie w ogóle zakochałam się w chodzeniu, łażeniu, bieganiu po takich dzikich terenach. I już wtedy wiedziałam, że chciałabym wrócić do Turcji żeby tam przebiec pierwszy, oficjalny ultra maraton. A poza tym chciałabym też przebiec coś takiego własnego w sensie, że nie zależy mi tak naprawdę na jakichś tam punktach czy wynikach, dla siebie bardziej, dla takiego poczucia przygody i też właśnie własnej nawigacji. W tym też chciałam się sprawdzić i właśnie jako taki powiedzmy jako trening ale jako rozgrzewkę przed tym pierwszym oficjalnym ultra w Kapadocji. Uznałam, że pobiegną  taką piękną trasą, która się nazywa PIIGS of the Box, która biegnie przez Kosowo, Albanię i Czarnogórę przez tamtejsze góry tzw. góry przeklęte. Nota bene. I tam ta trasa jest po prostu tak pięknie idealna bo ma niecałe 200 kilometrów i uznałam, że zrobię ją w 5 dni. Sama i pewnie takimi pięknymi pasmami gór, można się zatrzymać w takich ślicznych pensjonatach wieczorem, dobrze zjeść potem wyruszyć znowu rano. Więc tak zrobiłam. Przebiegłam tę trasę.

 

BLACK HAT ULTRA:

Masz bardzo ładny filmik zresztą z tego biegu. Czy to jest tak, że musiałaś wcześniej załatwiać sobie miejsca w tych pensjonatach czy po prostu na dziko? Ja Ci tylko współczuję tego wielkiego plecaka.

 

EVA ZU BECK:

No niestety.

 

BLACK HAT ULTRA:

Że miałaś tam kupę tego sprzętu. Jeszcze dronowe ujęcia sobie wyobraziłem. Boże!

 

EVA ZU BECK:

Trzeba tak ustawić aparat, przebiec, wrócić po aparat i iść na real, tak naprawdę. To powtórz 30 razy w ciągu dnia albo i więcej. Żeby jednak mieć ujęcia. I tak ten plecak jest ciężki bo też jest taki problem, że robiąc filmy muszę brać ze sobą baterię, kamerę, drona, w ogóle stojak, w ogóle mikrofon i 5000 innych rzeczy. To nie jest tylko tak, że na lajcie, to naprawdę trzeba. Jest to moja praca więc biorę biuro ze sobą.

 

BLACK HAT ULTRA:

Tak to jest. Widzowie po prostu oceniają film po tym jak im się to ogląda. Czy to się fajnie ogląda czy się nie fajnie ogląda. Ale nie są w stanie mieć z tyłu głowy tej całej tej udręki, którą tak naprawdę twórcy muszą znieść. Bo to jest często po prostu bardzo trudne. To jest bardzo trudne.

 

EVA ZU BECK:

Tak. Ale nie jest aż tak źle. Ja lubię żartować, że cierpienie jest częścią mojej pracy. Nie mogłoby być łatwiej, mogłabym po prostu sobie pójść na wędrówkę. Ale nie bo trzeba kręcić. 

 

BLACK HAT ULTRA:

Jeszcze ciągle tak wyczuwam, że ciągle tak bardzo to lubisz to kręcenie, prawda? 

 

EVA ZU BECK:

Tak. 

 

BLACK HAT ULTRA:

Że jeszcze nawet nie masz takich potrzeb żeby to wszystko. Szkoda byłoby gdzieś pojechać i nie nakręcić. Jeszcze jesteś na takim etapie. Bardzo dobrze. Bardzo dobrze. (śmiech) 

 

EVA ZU BECK:

To takie zboczenie zawodowe.

 

BLACK HAT ULTRA:

Ale to super. To fajnie. To znaczy, że jeszcze twój uśmiech długo nie zejdzie z twarzy i o to chodzi.

 

EVA ZU BECK:

Mam nadzieję. Też powiedzmy sobie jednak szczerze, że ta praca to, że mam kamerę ze sobą to mi umożliwia to, że mam takie życie. Więc ta praca umożliwia mi to życie i to życie umożliwia mi tę pracę. To jest takie koło. Więc jak najbardziej doceniam to wszystko i tylko tak się śmieję.

 

BLACK HAT ULTRA:

No właśnie ale to trzeba mieć odpowiednią konstrukcję psychiczną jednak. Bo powiem ci ja zrobiłem taki test dwa tygodnie temu, postanowiłem robić codziennie vloga biegowego. Że zabieram kamerę na bieganie, wracam i gdzieś w międzyczasie między pracą a wszystkim, próbuję zmontować. Zajęło mi to mniej więcej cztery godziny.

 

EVA ZU BECK:

Nieźle.

Powiem tak, że kręcić codziennie, w sumie to masz rację kręcę codziennie np. na Instagram. Czyli zawsze w jakichś relacjach, stolicy. Staram się tak wrzucać na co dzień. Ale jeśli chodzi o takie bardziej właśnie, takie dłuższe filmy na YouTubie to raczej wygląda to tak, że staram się np. trochę to rozgraniczyć czyli wybieram sobie np. miejsce, do którego chcę się wybrać albo temat, który chciałabym sfilmować i robię rzeczy, filmuję i kręcą stricte w tym kontekście. Na moim kanale raczej nie znajdziesz filmów typu moje codzienne życie. No chyba, że jest to moje codzienne życie na pustyni Sahara. Wtedy ewentualnie. 

BLACK HAT ULTRA:

No i udało mi się to przez 4 dni, piątego dnia jak wstałem i stwierdziłem, że mam wziąć kamerę do ręki to miałem taką...(śmiech) Ja oczywiście wiedziałem, że to się nie uda. Ale chciałem spróbować i podejrzewam że gdybym był gdzieś w podróży, miał na to cały dzień, nie miał innych obowiązków, rodzina, praca itd. Może by to się udało ale nadal robinie codziennie krótkiego vloga to jest masakra. Podejrzewam kręcić codziennie coś.

 

EVA ZU BECK:

A właśnie nie. Nie właśnie nie.

 

BLACK HAT ULTRA:

Tak, właśnie jak twój proces wygląda?

 

EVA ZU BECK:

Powiem tak, że kręcić codziennie, w sumie to masz rację kręcę codziennie np. na Instagram. Czyli zawsze w jakichś relacjach, stolicy. Staram się tak wrzucać na co dzień. Ale jeśli chodzi o takie bardziej właśnie, takie dłuższe filmy na YouTubie to raczej wygląda to tak, że staram się np. trochę to rozgraniczyć czyli wybieram sobie np. miejsce, do którego chcę się wybrać albo temat, który chciałabym sfilmować i robię rzeczy, filmuję i kręcą stricte w tym kontekście. Na moim kanale raczej nie znajdziesz filmów typu moje codzienne życie. No chyba, że jest to moje codzienne życie na pustyni Sahara. Wtedy ewentualnie. 

 

BLACK HAT ULTRA:

Przejazd pociągiem bydła super był.

EVA ZU BECK:

No, to były dzikie czasy. No ale właśnie to są filmy takie bardziej tematyczne na moim kanale. To też mi oszczędza sporo nerwów bo nie muszę po prostu kręcić cały czas i każdego dnia po prostu. Jest temat jadę tam, robię na ten temat, wracam montuję na ten temat. Tyle. I powiedziałam od samego początku, że tak chciałabym zrobić ponieważ np. znam osoby w tym środowisku podróżniczym, które są np. parę osób rozpoczynały tak naprawdę tym niszowym podróżniczym na YouTubie, które publikowały codziennie i żyły takim życiem totalnie. Według mnie paradoksalnie odwrotnym od tego co reprezentują podróże. Bo stały się więźniami swojego kanału i musiały publikować codziennie bo tak było. Tak naprawdę to jest abstrakcyjne absolutnie nie trzeba. Więc osoby, które niby są takie wolne i podróżują cały czas i w ogóle super, są swobodne ale mimo tego każdego wieczora o godzinie 16 kończy się dzień podróży, siadasz i montujesz. Czy wysyłasz montażyście. Nie możesz wyjechać nigdzie gdzie nie ma internetu bo nie jesteś w stanie wrzucać. To jest straszne. Dla mnie to jest po prostu kolejny rodzaj więzienia. Więc zrobiłam to po prostu trochę inaczej.

 

BLACK HAT ULTRA:

No właśnie jak często publikujesz teraz filmy? 

 

EVA ZU BECK:

Co tydzień. 

 

BLACK HAT ULTRA:

Nie masz większych przerw czasami? 

 

EVA ZUBECK:

Bywają czasami. Tak np. wyjeżdżając na Antarktydę wiedziałam, że nie będzie mnie online przez 3 tygodnie więc wybaczyłam sobie to, że przez dwa z tych trzech tygodni po prostu nie było tego filmiku. Zdarza się. 

 

BLACK HAT ULTRA:

I teraz jest tak, że wszystko montuje twoja montażystka?

 

EVA ZU BECK:

W większości tak. Mamy taki system ułożony, gdzie ja oczywiście wszystko kręcę, piszę scenariusz do tego filmu już po fakcie nakręcenia wszystkiego. Ona przyjmuje ten scenariusz i na jego podstawie tworzy pierwszy montaż. Potem jest druga wersja, czasem trzecia a ja zwykle kończę tę ostateczną już dodając jakieś tam mini dodatki.

 

BLACK HAT ULTRA:

Jakie np.?

 

EVA ZUBECK:

Na przykład jakieś tam efekty dźwiękowe albo zmieniam jakąś piosenkę albo zmieniam jakiś klip albo dodaję takie ostateczne wojskowe tego typu rzeczy.

 

BLACK HAT ULTRA:

No tak i ty publikujesz już na YouTube? 

 

EVA ZU BECK:

Tak. Jeszcze nikomu nie oddałam kontroli nad swoimi kanałami.

 

BLACK HAT ULTRA:

To musi być trudne w komunikacji z kimś z zewnątrz no bo jednak kurczę troszeczkę tego internetu potrzeba, żeby przesłać tę ilość danych, prawda? To musi być logistycznie.  Ile to trwa zazwyczaj?

 

EVA ZU BECK:

To zależy. 

 

BLACK HAT ULTRA:

Zależy gdzie jesteś.

 

EVA ZU BECK:

Tak, tak, tak. Powiem tak jeżeli na przykład ostatnio jak byłam u moich dziadków, z którym jestem bardzo, bardzo blisko w Polsce.

 

BLACK HAT ULTRA:

Nie masz pierogów ze sobą?

 

EVA ZU BECK:

Ani pączków, które babia robi takie pyszne. Ale ostatnio byłam u nich już jakiś czas temu i później próbowałam wrzucić jakieś pliki i nie udawało mi się, ponieważ internet był dość słaby. Są dziadkami tak, używają komputera ale nie było im jakieś mega strasznie szybkie łącza potrzebne i powiedziałam babci; A nie mogłam wrzucić tego to może pójdę tam gdzieś do koleżanki, stamtąd wrzucę. No to babcia następnego dnia zadzwoniła do internetu i poprosiła żeby w ogóle wrzucić najszybszy Internet jaki istnieje. Nie wiem 1 gigabit na sekundę wystarczy? Ja tak to jest możliwe. Ok. Więc w dniu dzisiejszym moi dziadkowie mają najszybszy Internet jaki kiedykolwiek widziałam, gdziekolwiek. Bardzo słodko z ich strony. Ale tak poza tym to rzeczywiście bywają momenty kiedy na przykład mam przepiękny materiał skądś, powiedzmy z Sahary. Jestem w Mauretanii, wchodzę do hotelu najdroższego w mieście bo wiem, że tam raczej znajdę najszybszy internet więc przechowuje się tam po południu na jedną noc żeby po prostu wszystko wrzucić. Wchodzę do internetu a tam po prostu wyświetla mi się 35 dni zanim wszystko się zablokuje a ja tak Okej. Więc bywają po prostu też takie chwile gdzie

 

BLACK HAT ULTRA:

Odechciewa się.

 

EVA ZU BECK:

Się odechciewa.

 

BLACK HAT ULTRA:

I co wtedy robisz? Przenosisz się do innego miejsca, szukasz lepszego internetu czy czekasz te 35 dni?

 

EVA ZUBECK:

Tak wysyłam wiadomości. Dzwonię do innych hoteli pytam jaki macie internet, czy da się coś zrobić? Pamiętam, że miałam taką sytuację jak weszłam na Kilimandżaro to wróciłam to miasto do arkuszy w Tanzanii i internet był tak słaby wszędzie, że zmontowałam film sama po prostu, już nie wysłałam go do montażystki bo wiedziałam, że to będzie po prostu niemożliwe. Musiałabym po prostu wylecieć z kraju albo polecieć do innego dużego miasta aby móc to wszystko wrzucić. Są takie logistyczne problemy. Ale zawsze znajdzie się jakieś wyjście.

 

BLACK HAT ULTRA:

Techniczne pytanie. W jakiej rozdzielczości kręcisz w HD czy 4K? 

 

EVA ZU BECK:

HD. 

 

BLACK HAT ULTRA:

Troszkę, troszkę lżej. No jaką kamerą głównie kręcisz teraz, Sony A37?

 

EVA ZU BECK:

Oczywiście tak. Od dwóch lat mam tę kamerę, jest naprawdę super.

 

BLACK HAT ULTRA:

Nie ta kamera jest, tylko trochę ciężka.

 

EVA ZU BECK:

Tak ale w sumie dobrze. 

 

BLACK HAT ULTRA:

Tak, tak oczywiście. Obrazek jest bardzo ładny. Zauważyłem, że czasem korzystasz z operatorów bo czasem te obrazki są trochę bardziej dopracowane. No i przede wszystkim masz jednak ujęcia czasami, że idziesz ulicą i nic nie trzymasz w rękach.

 

EVA ZU BECK:

Tak, tak. To jest zwykle tak, że na własny kanał zazwyczaj kręcę  po prostu sama bo bardzo prosty powód. Bo ja lubię jeździć sama i trochę mi pasuje takie zdjęcie, że jestem ja, ktoś obok mnie w mojej pięknej, cudownej Odysei, siedzi obok mnie i mnie cały czas filmuje. Nie, bo lubię po prostu lubię sama. I tyle. Ale właśnie są produkcje czy tam okazje gdzie pracuję z operatorem ponieważ np. mam jakiś budżet określony, bo robię film, który jest sponsorowany przez jakąś firmę albo robię film na kanał jakiejś innej publikacji. Więc to też zależy. Myślę, że fajnie jest tak właśnie mieć doświadczenia z tej i z tamtej strony. Ale przyznam, że po tym jak zwykle pracuję sama jestem oczywiście swoim własnym operatorem, prezenterem, reżyserem, scenarzystą tak tak tak od dźwięku, to w ogóle praca wtedy z operatorem czy z teamem. Jest niesamowicie prosta. To się wydaje, aż tak zbyt łatwe. Ale nie  muszę myśleć o dźwięku. Nie  muszę myśleć o tym jakie jest światło. W ogóle co za luksus. Więc fajnie jest tak czasem sobie dać...

 

BLACK HAT ULTRA:

Tylko tę kontrolę też musisz oddać i nie jesteś sama wtedy. Rozumiem to jest trochę inne działanie. A z dźwiękiem właśnie jak sobie radzisz jak sama kręcisz?

 

EVA ZU BECK:

Tak jak kamera złapie tak jest.

 

BLACK HAT ULTRA:

Ale masz jakiś mikrofon dołączony do kamery rozumiem, nie kamerowy tylko tego typu jakieś show.

 

EVA ZU BECK:

No tak, tak od Sony. Tak.

 

BLACK HAT ULTRA:

A ile ci zajmuje, jeżeli sama musisz zmontować odcinek, to ile czasu ci zajmuje mniej więcej montaż? 

 

EVA ZU BECK:

Montaż według mnie jest w ogóle totalnie niedocenioną sztuką.

 

BLACK HAT ULTRA:

Absolutnie najważniejsze. W sensie na montażu powstaje film de facto. 

 

EVA ZU BECK:

Tak. Dokładnie, dokładnie. I montaż może zająć tyle czasu ile się chce tak naprawdę. Takie najprostsze filmy powiedziałabym to jest dla mnie dzień, może 8 godzin. A takie bardziej kompleksowe gdzie jest opowiedziana jakaś taka historia, gdzie naprawdę chciałabym zwrócić uwagę na to w jaki sposób jest narracja ułożona, jak to wszystko jest przekazane gdzie rzeczywiście są takie wojskowe, gdzie wszystko jest tak atmosferyczne. To już jest robota na tydzień, może czasem dłużej. Sam film siedziałam z przerwami ale miesiącami. Ponieważ nie wiedziałam dokładnie jak je zrobić, jak do tego podejść. Ale tak się czasem myśli też, że np. na YouTubie też tak trochę jest, że jest dużo filmów na YouTubie, które są dość proste, gdzie struktura jest bardzo chronologiczna a nie ma jakiś tam wielkiej narracji. Ale są też filmy, które są po prostu piękne i są pięknie opowiedziane więc to totalnie zależy ale montaż właśnie jest według mnie kurczę totalnie kluczowy. Najważniejszy. 

 

BLACK HAT ULTRA:

Najważniejszy absolutnie. A jak podchodzisz do udźwiękowienia filmów bo ja ostatnio odkryłam, że to jest po prostu obłęd jakiś, w sensie oddania dobrego dźwięku do filmu. Nawet podkreślenie wiesz stawiam szklankę. Kamera zarejestruje to w słaby sposób ale jak wiesz ściągniesz z tego Internetu plik pod tytułem; Stawianie szklanki na stole i wmontujesz to, zsynchronizujesz to nagle się okazuje kurczę, to działa. Także dodawanie dźwięków mega, ja się tym ostatnio bawię dosyć mocno a jak to u ciebie wygląda?

 

EVA ZU BECK:

W ogóle jest taka nisza i robienie takich filmów, które są właśnie tworzone z takim takim Sound Design gdzie na przykład oglądasz jak ktoś, coś gotuje i słyszysz łóżko,  ten stół.

 

BLACK HAT ULTRA:

Jak skwierczenie oleju.

 

EVA ZU BECK:

Cebulka taka, słodziutka, taka czysta. Więc jest to ewidentnie bardzo ważne i budzi w nas to emocje.(śmiech) 

 

BLACK HAT ULTRA:

Ale w twoich filmach czy zauważyłeś, że czasem to działa bardziej?

 

EVA ZU BECK:

Kiedyś to było tak że po prostu istniała muzyka, która mi się trochę kojarzyła z tym miejscem i to było na tyle. Ale właśnie od jakiegoś czasu zauważam ten trend na YouTubie i staram się też tak bardziej uważnie podchodzić do dźwięku, nie tylko do wideo. A mówi się tak naprawdę, że ważniejsze w filmikach na YouTubie jest to żeby dźwięk był super aniżeli żeby wideo było super. I coś w tym jest. Np. w moim chyba ulubionym albo jednym z ulubionych filmików na moim kanale, to jest filmik o wędrówce konno, samotnie po Mongolii. To była taka przygoda, na którą pojechałam już prawie dwa lata temu jakoś tak. Na przykład w tym filmie było tak, że znalezienie w ogóle muzyki zajęło mi parę dobrych dni żeby ta muzyka była tak atmosferyczna i piękna. Oczywiście znalezienie efektów typu kopyta biegnące po stępie, to jest oczywiste. Ale np. pamiętam, że w tym filmie jest taki moment w ogóle w tym całym wyjeździe był taki moment gdzie spadłam z konia i na tym skończył się mój wyjazd. I tego momentu nie uchwyciłam na kamerze bo nie miałam wtedy jej włączonej. Ciężko jest włączyć kamerę spadając z konia. Ale to był taki moment kluczowy bardzo w tym filmie i w ogóle w tym wszystkim, w tym doświadczeniu więc pamiętam, że myślałam sobie co zrobić żeby ten moment przekazać widzowi. I to co zrobiłam to po prostu w mieszkaniu, które wtedy tam podejmowałam. Zrobiłam sobie takie mini Sound Studio i jakby rekreowałam ten moment upadku. 

 

BLACK HAT ULTRA:

Rzucałaś się na glebę.

 

EVA ZU BECK:

Tak dokładnie, na podłogę i wydawałam z siebie dźwięk, który człowiek wydaje jak upadam na twardą podłogę. I ten dźwięk właśnie potem był dźwiękiem, który zakończył film.

 

BLACK HAT ULTRA:

A w obrazku co pokazałaś wtedy? 

 

EVA ZU BECK:

Czarno, czarno tak nic już nie było wtedy. 

 

BLACK HAT ULTRA:

Fajne rozwiązanie.

 

EVA ZU BECK:

Więc dźwięk jest bardzo ważny, prawda?

 

BLACK HAT ULTRA:

A w ogóle śledzisz trendy, szkolisz się co tam na YouTubie ludzie robią nowego albo czy śledzisz co algorytm np. podbija YouTubowy i starasz się tak dużo czasu spędzać nad tym?

 

EVA ZU BECK:

Siedząc na YouTubie jako YouTuber myślę, że to tak trochę naturalnie wychodzi, że po prostu widzisz co działa a co nie, widzisz co działa dla innych, co działa dla ciebie, co jest ważne. Bo też Youtube podsyła takie nowinki, taki newsletter. Ale np. takie najważniejsze rzeczy z tego co tam wiemy o tym algorytmie, to jest to, że recenzja jest strasznie ważna czyli jak długo oglądamy film. Ale według mnie najważniejsza tak naprawdę i niestety i mówię to naprawdę z łezką w oku. Że najważniejszy jest tytuł i miniaturka. Niestety tak jest. Nie chciałabym żeby tak było. To nie jest do końca fajne ale tak po prostu jest.

 

BLACK HAT ULTRA:

Czyli ten CTR.

 

EVA ZU BECK:

Tak dokładnie.

 

BLACK HAT ULTRA:

Więc trzeba wymyślać te clikbajty.

 

EVA ZU BECK:

No ale też nie za bardzo clikbajty z drugiej strony bo ludzie już wiedzą. 

 

BLACK HAT ULTRA:

I to się musi odnosić do treści filmu oczywiście.

 

EVA ZU BECK:

Tak, dokładnie. Więc to też jest pewien rodzaj sztuki. Trzeba mieć do tego trochę też wyczucie, prawda? Więc np. często rzeczywiście u mnie jest tak na kanale, że z takim kontentem powiedziałabym ciut bardziej właśnie jestem moim land rowerem gdzieś tam i jadę i planuję sobie jakąś przygodę. To zanim zaplanuję tę przygodę to wymyślam sobie ale jak ja to nazwę? Jak ja to określę w krótkim tytule?

 

BLACK HAT ULTRA:

Czyli już to robisz przed rejestracją materiału?

 

EVA ZUBECK:

Często tak. Bo inaczej trochę nie ma to sensu bo ja sobie mogę opowiadać o rzeczach, które uważam za ciekawe i interesujące. Jasne mogę to robić i robię to ale jednak YouTube jest moją pracą i muszę do tego podchodzić profesjonalnie wiedząc, że jeżeli nikt nie będzie tych filmów oglądał, to nie będę mogła tego dalej robić, prawda? Więc to jest takie dość proste. Trzeba znaleźć w tym jakąś tam swoją równowagę. Ale zdecydowanie tak, myślę właśnie o filmikach w takich kwestiach; Czy tak naprawdę kogokolwiek zaciekawi czy ktokolwiek znajdzie powód żeby to obejrzeć?

 

BLACK HAT ULTRA:

To ciekawe. Myślałem, że robisz na odwrót czyli, że kręcisz materiał a potem się zastanawiasz no dobra to jak to nazwać żeby było chwytliwe?

 

EVA ZU BECK:

No właśnie jest trochę w drugą stronę. Nie zawsze, to nie jest tak na sto procent.

 

BLACK HAT ULTRA:

Zaczynasz o tym myśleć to jest naturalne. A powiedz mi, jak ty się przygotowujesz do podróży? Bo powiedziałeś, że masz kogoś teraz kto cię wspiera i pomaga w reserchu. Ale na jakiej zasadzie wybierasz destynację i czy przygotowujesz się czy czytasz książki, artykuły? Jakoś merytorycznie czy się przygotowuje do tego?

 

EVA ZU BECK:

Tak. To też trochę zależy od tego jak ten wyjazd powstaje. Często jest tak, że ktoś mnie gdzieś zaprasza i ja nigdy o tym miejscu nie słyszałam albo nie wiem o tym temacie i tak zaczynam trochę się zagłębiać bo jest to ciekawe. No i tydzień później jestem w samolocie, też tak bywa. Tak trochę spontanicznie. Bywa też tak, że np. miejsce typu Afganistan. W Afganistanie byłam jakiś rok temu tuż przed tym jak Taliban przejął kraj. I do Afganistanu ja się wybierałam od dwóch albo trzech lat ponieważ poznałam tam ludzi, z którymi byłam w kontakcie wiedziałam, że np. oni organizują festiwal narciarski i, że chciałam również na ten festiwal pojechać. I w przeciągu tych dwóch lat kiedy się przygotowywałam do tego wyjazdu, jakby przeczytałam masę książek o Afganistanie, masę filmów jakby naprawdę próbowałam dowiedzieć się więcej o tym kraju i o jego kulturze. Więc są takie wyjazdy, prawda? Takie marzenia i w końcu się spełniają i jedziemy robimy super filmy. Ale są też takie wyjazdy właśnie totalnie spontaniczne np. za tydzień wyjeżdżam do Meksyku i wysyłam tam auto. Czyli plan jest taki żeby w przeciągu kilku następnych miesięcy dostać się z Meksyku na Alaskę, przejeżdżając przez USA, i potem przez kolejne dwa lata, nie wiem pojechać z Alaski do Argentyny.

 

BLACK HAT ULTRA:

Jaki masz pomysł na przedostanie się z Panamy na południe? Prom? 

 

EVA ZU BECK:

Prom tak jest taki prom. I to jest może dobry przykład bo chciałam powiedzieć: A pomyślę później, zobaczymy jak będzie. Bo właśnie taki ten wyjazd trochę ma być. Chciałabym żeby on był taki spontaniczny. Oczywiście patrzymy na mapę, widzimy gdzie coś ciekawego jest w pobliżu ale mam trochę dosyć takiego planowania. Tak. Chciałabym przez jakiś czas pojeździć pokręcić tak totalnie na luzie, zobaczyć jak będzie. I to będzie taki właśnie wyjazd.

 

BLACK HAT ULTRA:

Ja mam bardzo często wrażenie, że ty nie chcę żeby to źle zabrzmiało, właśnie moim zdaniem to jest na plus, że ty jesteś taka nieprzygotowana i, że jest rejestrujesz to co zostałaś i na przykład potrafisz się ucieszyć jak dziecko, wiesz z jakiejś po prostu; Ooo, ten człowiek mi opowiedział o tym, nie o tym ale fajnie, to idziemy dowiedzieć się więcej albo nie albo się zajmujesz czymś innym. Jesteś w tym super, taka naturalna.

 

EVA ZU BECK:

Myślę, że to jest taka trochę ciekawość. 

 

BLACK HAT ULTRA:

Ty masz bardzo dużo ciekawości w sobie.

 

EVA ZU BECK:

W sensie słyszałam to już parę razy. To co mówisz i różni ludzie to różnie oceniają. Słyszałam na przykład opinie, że o Boże ona jest taka naiwna. Więc to można to określić w ten sposób, można to też określić sposób a ona jest bardzo ciekawa świata albo jest otwarta. Każdy sobie znajdzie swoje postrzeganie tego. Według mnie ja po prostu staram się też nie budować żadnych oczekiwań. Myślę, że budowanie oczekiwań to w sumie najgorsza rzecz, którą można zrobić w podróży. Bo jedziesz na wakacje i oczekujesz, że będzie tak a nie inaczej. Nie wiem, rezerwujesz sobie hotel all inclusive i oczekujesz, że wszystko będzie tak jak w domu w ogóle ale lepiej, tak jak u siebie. Bo mohito  smakuje tak samo jak w Warszawie i bo w restauracji w Egipcie albo w Maroko jedzenie jest takie samo jak w Warszawie. Tylko, że jest ładniejsza pogoda jest cieplej, jest plaża. No różne oczekiwania budujemy ale według mnie fajnie jest tak pojechać i dać się ponieść temu wszystkiemu i oddać się temu doświadczeniu. Jakby dać sobie otworzyć trochę umysłu na coś totalnie nowego i nieoczekiwanego. I taką właśnie trochę wyznaje filozofię w tych podróżach.

 

BLACK HAT ULTRA:

I to widać to jest fajne i myślę, że to przyciąga bardzo ludzi do ciebie. Bo owszem to zależy co kto lubi. Lubię to co powiedziałeś, że ludzie mogą uważać cię za naiwną no ale OK są kanały gdzie wyjdzie pan profesor i dokładnie opowie w jakim stylu architektonicznym jest dany budynek. Tylko tu są inni odbiorcy po prostu do takich filmów a ty robisz swoje i to jest najważniejsze. Powiedz jak masz możesz skomentować to komentuj.

 

EVA ZU BECK:

O tym profesorze. Wydaje mi się, że filmy podróżniczych tak naprawdę nie są o miejscach, do których jedziemy. Firma podróżniczka są bardziej o osobie, która doświadcza tej podróży. Myślę, że wiele więcej mówią o tej osobie, która jest przed kamerą niż o samym miejscu. Bo ja nie jestem w stanie powiedzieć ci ile ludzi mieszka w danym mieście nawet w Warszawie, nie mam pojęcia ile ludzi mieszka w Warszawie. I w sumie trochę mnie to nie obchodzi ale to co mnie obchodzi, to jest to jak się czujesz gdy stoisz pod Pałacem Kultury. Jak smakuje pączek na Chmielnej i w ogóle jak brzmi język, w którym ludzie mówią. To, że jest jakiś fakt i, że jest jakiś styl architektoniczny, Ok fajnie można się o tym dowiedzieć. Ale tak naprawdę to chyba nie o to chodzi w podróżach, tak naprawdę.

 

BLACK HAT ULTRA:

A Twoim zdaniem dlaczego ludzie lubią oglądać w ogóle filmy podróżnicze?

 

EVA ZU BECK:

Dobre pytanie.

 

BLACK HAT ULTRA:

Bo ja uważam. Że uwielbiają po prostu.

 

EVA ZU BECK:

Tak uwielbiają. Bo jak wyruszasz w podróż, otwierasz filmy podróżnicze na YouTubie i robiąc to, klikając w ten filmik tak naprawdę ty też wyruszasz w taką twórczą podróż i jak mówię niekoniecznie w to miejsce ale wyruszasz w podróż z kimś kto też tego miejsca nie zna. Więc jakby razem odkrywacie coś nowego. I może tutaj czegoś można się doszukiwać. 

 

BLACK HAT ULTRA:

Podróżują razem z tobą.

 

EVA ZU BECK:

Tak i myślę, że nie chodzi tak naprawdę o miejsce aż tak bardzo, jak to, że razem coś robicie, że razem patrzycie od nowa na coś. Że wszystko jest takie ciekawe i inne i razem to przeżywacie i może coś w tym jest.

 

BLACK HAT ULTRA:

No i właśnie wydaje mi się, że to twoje podejście nazwijmy to w cudzysłowiu naiwne właśnie świetnie się sprawdza. To moim zdaniem przyciąga ludzi totalnie. Bo ty nie starasz się być kimś innym, tylko po prostu jesteś sobą i ten twój optymizm zaraża widzów. Ewa słuchaj będziemy kończyć, nie chcę cię więcej trzymać ale powiedz mi, bo tu możemy wiesz długo. Ile filmów opublikowałaś na YouTubie już? Bo ja nie policzyłem. Sto, dwieście więcej?

 

EVA ZU BECK:

No nie wiem 150, max 200.

 

BLACK HAT ULTRA:

W każdym razie powiedz mi, to jest trochę do oglądania zachęcam wszystkich. Ja nie przebrnąłem przez wszystko. 

 

EVA ZU BECK:

Nie dziwię ci się. 

 

BLACK HAT ULTRA:

Nie, po prostu nie mam fizycznie czasu ale tam sobie nadrabiam zaległości. W każdym razie sprawiasz wrażenie osoby, która niczego się nie boi właściwie, uwielbiasz doświadczać i się tym dzielić. Czy są takie rzeczy, których wiesz żebyś nigdy nie chciała spróbować? 

 

EVA ZU BECK:

Nie. 

 

BLACK HAT ULTRA:

Których się po prostu boisz np. nie wiem, lotu na paralotni albo nurkowania w głębokich jaskiniach albo pływania z rekinem, cokolwiek. Czy jest coś takiego czego Ewa Zubek; Ja tego nie muszę robić. Są takie rzeczy?

 

EVA ZU BECK:

Są rzeczy, których nie muszę robić bo nie mam ochoty.

 

BLACK HAT ULTRA:

No właśnie jakie to są rzeczy?

 

EVA ZUBECK:

Teraz się wkopałam.(śmiech) Czego nie miałabym ochoty robić? No nie miałabym ochoty okładać się wężami na przykład. Nie to żebym tego nie zrobiła gdyby jakiś challenge się pojawił. Ale po prostu nie wiem, nie ciągnie mnie do tego.

 

BLACK HAT ULTRA:

Właśnie to taką odpowiedź mi chodziło. A jedzenie robali, żywych w puszczy Amazońskiej?

 

EVA ZU BECK:

Jeszcze zanim stałam się wegetarianką. Próbowałam. Mrówki, różnego rodzaju robaki. W Meksyku.

 

BLACK HAT ULTRA:

Ok. Spoko?

 

EVA ZU BECK:

Tak generalnie było bardzo smaczne. Super. 

 

BLACK HAT ULTRA:

No dobra węże, co jeszcze? Co ci się wydaje takie niebezpieczne może? Obawiałaby się fizycznie od siebie, czy to w ogóle przetrwasz? Są takie rzeczy?

 

EVA ZU BECK:

Wszystko można przetrwać. Jak się do tego przygotuje.

 

BLACK HAT ULTRA:

Tylko czy są takie rzeczy jak o tym mówię czy wzbudzają w tobie jakieś obawy? Tak teraz tutaj. Nie to, że się teraz możesz przygotować do czegoś, nie o to chodzi. Tylko teraz tutaj, nie dziękuję. Są takie rzeczy?

 

EVA ZU BECK:

Myślę. Tak mnie znienacka przyłapałeś, że naprawdę nie wiem. Może to nurkowanie w jaskini. To brzmi tak trochę. 

 

BLACK HAT ULTRA:

Nurkowałaś kiedyś?

 

EVA ZU BECK:

Tak, nie przekonałam się do tego ale potem ja zaczęłam robić Friday evening to bardzo się przekonałam i właśnie za kilka tygodni planuję zrobić kolejny kurs. Ale nie ciągnie mnie do takiego nurkowania z butlą np. To nie jest po prostu mój. Wolę być na ziemi, stąpać po ziemi i wchodzić na wyżyny aniżeli schodzićA

 

BLACK HAT ULTRA:

Jaskinia w związku z tym, chodzenie po jaskiniach? 

 

EVA ZU BECK:

Nie jest spoko.

 

BLACK HAT ULTRA:

Jest mokro i ciemno. Jest OK?

 

EVA ZU BECK:

No i jest fajnie, są fajne dźwięki w jaskiniach i klimacik, taki zapach jaskiń jest całkiem fajny.

 

BLACK HAT ULTRA:

Jest ale ciężko coś tam filmuje. za dużo światła trzeba. Dobrze Ewa, strasznie dziękuję za spotkanie. Bardzo dziękuję że znalazłaś chwilę żeby mnie odwiedzić i pogadać. Ja zawsze widzę jak ludzie, słuchacze wspaniale reagują na przykład jak wrzucam różnego rodzaju zdjęcia z podróży i zawsze to są to są żywe reakcje. Więc myślę, że bardzo się ucieszą na te twoje opowieści, jeszcze bardziej na poznanie twojego kanału.

 

EVA ZU BECK:

Mam nadzieję. Tylko nie oglądajcie tego filmu z Wrocławia.(śmiech)

 

BLACK HAT ULTRA:

No dobra nie oglądajcie. Dziękuję ci strasznie. 

 

EVA ZU BECK:

To ja dziękuję. Było miło. Dziękuję i Meksyk rozumiem. Meksyk, USA a we wrześniu mój pierwszy ośmiotysięcznik.

 

BLACK HAT ULTRA:

Który?

 

EVA ZU BECK:

Ma na celu.

 

BLACK HAT ULTRA:

Wariatka jesteś.(śmiech)

 

EVA ZU BECK:

To ty jesteś wariatem.

 

BLACK HAT ULTRA:

Ja nie muszę chodzić po ośmiotysięcznikach, w sensie jakbyś mnie zapytała to ja nie muszę bo to jest po prostu zbyt niebezpieczne. Mam córkę, wiesz. Dobra czy Odysseusz już jest w Ameryce Północnej w Meksyku?

 

EVA ZU BECK:

Nie, ale za tydzień odwożę na statek. 

 

BLACK HAT ULTRA:

Ile będzie podróżować, trzy tygodnie?

 

EVA ZU BECK:

Niecałe trzy tygodnie. Dość krótko a w międzyczasie przygotowuję się i zobaczę. Potem wyruszę razem w bardzo długą podróż, chyba najdłuższą taką podróż mojego życia. To właśnie ta panna McCann.

 

BLACK HAT ULTRA:

No tak, bo Ameryka cię długo nie wypuści.

 

EVA ZU BECK:Oj długo, prawie trzydzieści tysięcy kilometrów. Nie wiem jakoś tak.

 

BLACK HAT ULTRA:

Ja ci tej Alaski zazdroszczę. Dobra dzięki Eva pozdrawiam i będziemy cię obserwować wszyscy. jDzięki,pa.

 

EVA ZU BECK:

Bardzo miło.

PRZEJDŹ DO ODCINKA: https://www.youtube.com/watch?v=8h5Gue8CobU